2011-02-10 21:23:24

czy jest ze mną coś nie tak? nie umiem otworzyć się przed innymi, przed tą jedną osobą. Kiedy zaczyna się układać a ja zaczynam się oddalać, boję się zaangażować. I tak już po raz któryś. Źle mi z tym jak jestem sama, a jak dostaję w końcu to co chciałam, to już tego nie chcę. Czy to przez niespełnioną miłość, do której ciągle powracam i nie umiem jej zakończyć. Czy to przez to, że wszystko przyrównuję do niej i nic się z nią nie może równać Ciągle szukam tej osoby, przed którą się odblokuje, próbuję ale zawsze jest ale które mi na to nie pozwala. Rady jakie otrzymałam, nie zamartwiaj się i ciesz się życiem a kiedyś w końcu samo się ułoży i otworzysz się przed tą jedyną osobą. Ale czy to mnie stawia w dobrym świetle, traktować wszystko jak zabawę. Co z uczuciami innych, przecież nie chcę nikogo ranić a stało już się tak nie raz, a wszystko przez ten brak zaangażowania. Everything be allright. I tego się trzymajmy.

Strachy na lachy - Czarny chleb i czarna kawa

skomentuj (0)

2010-11-02 21:16:35

miałam sobie najpierw wszystko poukładać, zanim tu napiszę, ale nie wiem kiedy to się stanie ;p
Musiało minąć 1,5 miesiąca żebym w końcu przyjechała do Goleniowa. 2 imprezy - rocznica ślubu moich rodziców i wszystkich świętych. ta pierwsza wyglądała jak wesele, nawet oczepiny z anią zrobiłyśmy, nie ważne, że na osiedlu myśleli, że to moje wesele. Zdecydowanie potrzebowałam tego wyjazdu, poodpoczywałam od dużego miasta, sporo czasu spędziłam na świeżym powietrzu, w lesie czy na wsi. Najbrdziej cieszyłam się na widok Yokiego, kto by się spodziewał, że będę tak tęsknić za psem. Wróciłam też do mojego starego zwyczaju, który nie najlepiej świadczy o mnie, chociaż sprawia mi dużą przyjemność, mniejsza o to. Plotki w Goleniowie? standart, nie wiedziałam nic będąc w Pzn, ale teraz wiem, że ludzie dalej o mnie plotkują. Chciałam się wynieść z tej mieściny i zacząć życie od nowa ale to nie jest takie proste. W Poznaniu nie lepiej. co z tego, że nowi ludzie, plotki też są, problemów jeszcze więcej,  różnimy się wszyscy za bardzo, nie wszystko może być takie łatwe.
Łzy - Anastazja jestem

skomentuj (0)

2010-10-16 12:30:52

Nagle sobie przypomniałam o blogu, a może znowu zacznę coś tu pisać, pewnie i tak nikt pewnie nie pamięta o istnieniu tego bloga, ale co mi tam ;) dużo w życiu się wydarzyło od czasu kiedy ostatnio pisałam, dużo do pisania. Matura szybko minęła, dużo strachu było, szczególnie przy ustnym polskim, ale oczywiście nie było czego się obawiać, wszystko ładnie zdane. Dzięki temu znalazłam się tutaj czyli w Poznaniu, na politechnice na kierunku transport. Po maturze były długo oczekiwane najdłuższe wakacje w życiu, uważam, że lepiej ich nie dało się wykorzystać, dużo wyjazdów, praca, która była połączona z przyjemnością, mogło być dodatkowo kilka wyjazdów, ale nie można mieć wszystkiego za pięknie by wtedy było ;) a od 15 września siedzę już w Pzn, uwielbiam to miasto, przez 3 lata czekałam, aż wyjadę tu na studia, moje marzenie się spełniło. Poznałam tu wspaniałych ludzi, spędzam z nimi bardzo dużo czasu, nie znam tu czegoś takiego jak nuda w domu, brakuje mi czasu żeby posiedzieć w mieszkaniu i coś porobić w nim. Zostałam starościną pół kierunku. Więc trochę biegania mam, niby dobrze bo mam kontakt z profesorami, zapamiętają mnie, ludzie z transportu też mnie wszyscy przez to znają i są wyjątkowo mili dla mnie, jeszcze jak ja ich wszystkich będę znała będzie dobrze :D minus tego to brak czasu, i latanie i załatwianie wszystkiego. Dużo tutaj imprezowania, za dużo, nie wyrabiam czasem, w końcu zacznę być asertywna i nauczę się mówić "nie", już nie raz mi to wyszło ;) a miałam zawsze duży problem z tym, zawsze byłam chętna na wszystkie wyjścia ;) powalczę jeszcze z moją ciekawością i będzie już cacy :D Na chwilę obecną siedzę chora w łóżku i mam serdecznie dosyć tej choroby, od tygodnia się męczę i nic mi nie przechodzi, ale dam radę bo kto inny miałby dać radę jak nie ja ;> :) a zaraz zabieram się w końcu za naukę czyli mój kochany rysunek techniczny <3

Czesław Śpiewa - W sam raz

skomentuj (0)

2010-02-27 01:30:42

drodzy moi czytelnicy, którzy jeszcze pamiętają o moim blogu!
Chciałam was poinformować, że kompletnie nie chce mi się prowadzić tego bloga i zawieszam go na czas nieokreślony. Możecie co jakiś czas wejść tu i zobaczyć czy może akurat mi się odwidziało i znowu zacznę tu pisać ;)

prześladowało to dziś mnie: Kult - Amnezja

skomentuj (0)

2010-01-19 14:20:59

Czy pierogi będą prześladować mnie do końca życia, albo to raczej księża mnie będę nimi prześladować. " A na dzisiejszej lekcji porozmawiajmy o pierogach Natalii, więc kiedy zapraszasz nas na pierogi? " Demony w  pierogach już były... Próbuję się zrobić na murzynkę, na razie jestem burakiem, ale zaczęło mi się podobać solarka, po 1.5 roku zaciągania mnie na siłę tam. Już tylko 11 dni do studniówki, moja sukienka ciągle nie jest gotowa i na razie to ona za dobrze nie wygląda, ciekawe czy będzie gotowa na czas... w szkole już luzy, udało mi się wyciągnąć średnią na 4.0, więc jestem z siebie bardzo dumna ;)

Afro kolektyw - Trener Szewczyk

skomentuj (0)

2010-01-05 21:06:47

Zdecydowanie ostatnie 2 dni były dosyć dziwne. Szkoła się zaczęła, spotkało się z wieloma ludźmi, którzy nagle zaczęli się do mnie odzywać, bo jestem zamieszane w pewne ciekawe sprawy a ludzie przecież muszą o czym plotkować. Jedni zaczęli się odzywać, drudzy przestali. Jak mnie bawi cała ta fałszywość tych wszystkich ludzi, chcieliby się we wszystko wtrącać, Bawi mnie cała ta sytuacja w jakiej się znalażlam i  ciekawe plotki jakie do mnie dochodzą, najpierw ewidentne obgadywanie za plecami a później przyłażenie do mnie i zdawanie relacji co ta 2 osoba powiedziała. Się zastanawiam czy ja na pewno chodzę do liceum, czy może jednak do gimnazjum, bo niektórzy tak się zachowują właśnie. Dodatkowo miałam dosyć poważną rozmowę z Anią w związku z ostatnimi wydarzeniami, jak zwykle czulam się po niej dosyć dziwnie,
Studniówka coraz bliżej i kompletnie nie wiem co mam z nią zrobić, zapłacona już jest. W końcu zaczęła powstawać sukienka jeszcze kilka razy na przymiarki i będzie gotowa, na razie dobrze wygląda ;)

uzależniłam się od: Hey - Chiński urzędnik państwowy

skomentuj (0)

2010-01-02 11:08:49

wyjazd w góry bardzo udany ;) pierwsze 2 dni spędzone w Karpaczu by to rodzice z Alą wzięli kilka godzin z instruktorem. Przy okazji przypomniało się jak się jeździ na desce bo rok przerwy to za dużo i godzinkę też pośmigałam z instruktorem. Zawsze instruktorzy od snowboardu są tacy przystojni i mili, że z chęcią się bierze te lekcje ;D W polskich górach zero śniegu, można rzec, że wiosna :P Dlatego to stoki były sztucznie naśnieżane co za tym idzie było tam więcej lodu niż śniegu, to i upadki były bardziej bolesne. Siniaków nie zliczę. Ostatni dzień to upragnione Czechy, kilku kilometrowe trasy i sporo śniegu. Bajka po prostu. Nie licząc że się zgubiłam a rodzice już sobie grozili rozwodem przeze mnie i 2 sprawa to 0 kultury tam. Jak się an kogoś wpadnie lub ktoś wpadnie to zaraz krzyki wyzywanie się, w Polsce tego nie było każdy miły, przepraszał czy czasem pomagał, w samej miejscowości też, Czesi zdecydowanie nie lubią Polaków i tego nie ukrywają. "Jesteś w Czechach musisz mówić po czesku". Poza tym mieszkaliśmy w bardzo ładnym ośrodku z widokiem na jezioro w dolinie, podobno jakiś to pałacyk kiedyś był, na ścianach pełno portretów właścicieli, widać że jakaś szlachta :P Jedzenie robili przepyszne, zawsze odchodziłam od stołu z pełnym brzuchem, co na takich wyjazdach mi się nie zdraza bo nigdy nic nie ma dla mnie do jedzenia. Obsługa też genialna, spędzali z nami wieczory, w bilarda często pograliśmy, pomagaliśmy im szykować na sylwestra. Jedyny minus w tym ośrodku to dosyć zimno w pokojach było.
Z sylwestrem do ostatniej chwili nie było wiadomo, przez co dosyć sie podenerwowałam, bo ja muszę mieć wszystko wczęsniej ustalone. Ale nie potrzebnie się tyle stresowałam, bo sylwester również należał do udanych, zdecydowanie inny niż poprzednie, bo spędzony we 2 osoby, gdzie zawsze spędzam je w duzym gronie, nawet jak 1 roku miałam zakaz na wszelakie imprezy sylwestrowe, to spędziłam je w dużym gronie, nie koniecznie się dobrze bawiąc bo pilnowana przez dorosłych, żebym to przypadkiem nie wyszła na jakąś imprezę :P
Szczęśliwego Nowego Roku, aby był jeszcze lepszy od poprzedniego ;) ;*

Pezet- Lubię

skomentuj (1)

2009-12-27 18:53:22

Ta tych śwąt nie zaliczam do udanych. Przez całe święta robiłam za kierowcę i nasłuchałam się jak to beznadziejnie jeżdżę. Za jakieś 8 godz jadę w góry i jakoś mi się nie spieszy, a to w końcu mój długo wyczekiwany wyjazd, ten na który tak się cieszyłam. Nie lubię wyjeżdżać zostawiając nie rozwiązane sprawy na miejscu, ale niektórzy wolą uciec od problemu i się wcale tym nie przejmować, że kogoś mogli urazić, że jest coś nie tak,bo lepiej zająć się tylko sobą, udawać, że te problemy ich nie dotyczą i mieć w dupie wszystkich dookoła. Ale może przez te 3 dni odpocznę od tego wszystkiego, może.. chyba, że te wszystkie sprawy całkiem mi zepsują wyjazd bo nie będę mogła przestać myśleć o nich.

Afro kolektyw - czytaj z ruchu moich ust

skomentuj (0)

2009-12-22 23:02:50

od soboty mam swój komputer z powrotem, tzn dostałam całkiem inny gdzie jest zainstalowany windows 7 i mam problem z jego obsługą oraz  komputer nie przyjmuje takiego systemu więc wszystko mi chodzi 3x wolniej. moja cierpliwość się kończy powoli. Pisałam w sobotę notkę, byłam pewna, że ją opublikowałam, jednakże na blogu jej nie ma, nie wiem co się z nią stało ani co w niej pisałam. Nie pamiętam tamtego wieczoru kompletnie (działanie alkoholu?).
Zbliżają się święta, na które tak bardzo oczekiwałam. Przestałam. Nie chcę ich. Chcę być szczęśliwa, na chwilę obecną one mi tego nie sprawiają. Przez  moment tak się czułam, ale to chyba nie o to dokładnie mi chodziło. Zdecydowanie potrzeba mi pójścia na studia gdzieś dalej niż Szczecin i ułożenia od nowa życia, poznania nowych ludzi, zapomnieniu o wszystkich problemach, które składał Goleniów.
Najwierniejszym czytelnikom moim (doliczylam się ich chyba aż 3 ;D) chciałabym życzyć wesołych, spokojnych radosnych i oczywiście szczęśliwych świąt oraz szalonego sylwestra... A od Mikołaja poproszę bilet na Nickelback w Hamburgu.

Nickelback - S.E.X

skomentuj (0)

2009-12-13 17:18:22

komputera ciągle brak, wujek go naprawia już tydzień i coś nie może naprawić. Właśnie wróciłam z Poznania oczywiście jak zawsze się tym miastem zachwycałam, mimo, że się umęczyłam strasznie bo dość napięty harmonogram miałyśmy. Ale cel wykonany politechnika odwiedzona i buty kupione. Chociaż z tym 2 to nie  było tak łatwo, 3h spędzone w centrum handlowym z samymi butami, ponad 100 par przymierzonych a na mnie wszystkie za szerokie, w ostatnim sklepie znalazłam takie które mi nie spadały. Mały Jasiu się zmienił bardzo i już nie jest taki mały :P kochane dziecko, z chęcią bym go zabrała, ale na święta przyjadą z nim do Goleniowa ;)
Już coraz bliżej święta zaraz po nich wyjazd w góry i sylwester :D niech  ten tydzień minie szybko, bardzo szybko...

Mariah Carey - All I want for Christmas is you

skomentuj (0)

Witam 2009-12-05 22:31:51

Zastanawiam się czy nie zrezygnować z tego bloga. Odwidziało mi się już tu pisanie. Celem było pisanie dla siebie, lecz to nie wyszło kilka osób czyta i już nie umiem napisać tego co mam na myśli a może raczej się wstydzę ? W każdym razie w moim życiu ostatnio dużo się dzieję, nagłe nasilenie się wydarzeń a czasami jest tak że nic się nie dzieje, można by przespać ten okres :P
Komp się zespuł więc na pewno znowu się tu nie pojawię. nowe buty również co tam, 2 pary butów w ciągu tygodnia, ciekawe co jeszcze zdąży się zepsuć. Wszystkie wyniki matur już są w sumie z każdego przedmiotu jestem niezadowolona, trzeba się wziąć porządnie za matmę rozszerzoną jeśli chcę ją zdać i dostać się do Poznania czy do Warszawy o której zaczęłam ostatnio myśleć.


Lilu & Afro kolektyw - w łóżku z licealistką

skomentuj (0)

Witam 2009-11-30 21:54:46

Ostatnio znowu dużo się dzieje i na bloga jak zwykle nie ma czasu. Powoli zaczyna się żyć świętami i wyjazdem w góry. Sylwester też coraz bliżej i nic z nim nie wiadomo. Wychoroalam się przez weekend trochę ze mną lepiej ale i tak się męcz,choć w domu i tak jestem w najlepszym stanie, nawet pies choruje. Próbne matury zaczynają powoli oddawać i czas najwyższy pomyśleć o nauce jak się chce dostać do Poznania.

Łona - Emilia chce spać

skomentuj (0)

Witam 2009-11-25 22:34:42

wczoraj polski, dzisiaj matma, jutro niemiecki, w piątek znowu matma. Jak na razie matury nie idą tak źle. Ważne, że nie licząc matur mamy luz w szkole. A jutro nawet nie mamy żadnych lekcji. Ogólnie to nie ma jak to mylić na polskim wiersze Tuwima z piosenkami Pidżamy Porno.  Zaczyna się robienie za kierowcę, od dwóch dni ciągle coś lub kogoś zawożę, na andrzejki też oczywiście. Wspomniałam więc, że ja również zamierzam się bawić w andrzejki to usłyszałam ok posiedzisz z nami a później poodwozisz wszystkich. Ta bardzo mi się to podoba. Coś mi nie wychodzi ostatnio dogadywanie się z mamą.


Jimmy eat world - sweetness

skomentuj (0)

Witam 2009-11-21 00:53:25

Tak moja mama postanowiła, że mi kupi kolejną sukienkę, jeśli chce to nie ma problemu sukienka więcej to jeszcze lepiej dla mnie. Więc wybrałyśmy się do Szczecina w poszukiwaniu. Spędziłyśmy w sklepach 3,5 h i kompletnie nic nie było, wszystkie okropne. Nie było nawet czego przymierzać. Do Poznania mama nie chce ze mną jechać, więc zostaje szycie sukienki. Przynajmniej nikt nie będzie miał takiej samej.
Wróciłam z koncertu hey właśnie, był fantastyczny ale porównując do tego co byłam ostatnio to czuje lekki niedosyt, ostatnio Kasia się bardziej postarała. A może to ja jeszcze nie do końca przyzwyczaiłam się do nowej płyty, jakoś starsze kawałki mi bardziej odpowiadają . Para lesbijek, która się przylepia do ciebie na koncercie to coś okropnego. Do tej pory jeszcze byłam tolerancyjna, nie miałam nic przeciwko nim jak się kochają to czemu nie, ale przy spotkaniu się z takimi moje zdanie się dosyć zmieniło.

Hey - Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!

skomentuj (0)

Witam 2009-11-17 22:01:40

wspaniale, cały dzień bez wody w domu, zachciało im się w rurach kopać, jak się pospieszą to o 24 będzie może woda. Ale znając realia w Polsce to do jutra pewnie nie będzie. Oczywiście to nie pierwszy raz z brakiem wody.
Jak mnie wkurzają ludzie, którzy gadają o innych jacy to są ludzie dwulicowi, a później sami komuś dupę obrabiają a po 5 min podlizują się tej samej osobie. Ale ta dwulicowość to na porządku dziennym teraz jest. Lepiej dać sobie na luz i nie komentować. Usłyszałam wczoraj od pewnej znajomej, że nie powinnam zadawać się z daną osobą bo mi dupę obrabia i owa koleżanka martwi się o mnie i mówi co będzie dla mnie najlepsze, gdzie sama gada takie głupoty na mój temat. Nie wiem co się dzieje z tym światem ostatnio. Przestaje coraz mniej ufać ludziom, nie wiadomo teraz komu można wierzyć...

Michael Jackson - Black or white

skomentuj (0)

Księga Gości